• Wpisów:74
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:19 dni temu
  • Licznik odwiedzin:5 375 / 1126 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Znów noc za długo trwa
I dusza się wyrywa.
Tęsknota serce trzyma,
Ciemnością oczy obmywa.
To nic ze chłód
To nic ze miłości głód
To nic- tylko życie
jak strach umyka w kąt.


 

 

noc

Kroplą deszczu obmywam oczy,
Za chwilkę noc mnie otoczy.
Serce zawyje z tęsknoty
z za ciemności kraty.
Znów potyczki z demonami
Co Dusze kuszą żądzami.
Tylko wytrwać do ranka
do jutrzenki kaganka.
 

 
"...Bądź ojcem dla sierot,
jakby mężem dla ich matki,
a staniesz się jakby synem Najwyższego,
i miłować cię On będzie bardziej niż twoja matka."
 

 
Płomyk świecy
Twój szept unosi.
Blaskiem pragnień
oczy me kusi,
Zmysły wodząc
cieniem wyobraźni.
Ust Twych lekkość
Cisze osładza,
Gdy wędrujemy uniesieni,
nad życiem, ziemią
Księżycem i słońcem.
 

 
To nie chodzi o słońce,
nawet o deszcz.
Szept nocy
czy sen.
Lecz o Twe oczy,
Uśmiech uroczy
Błękitu śpiew.
-Uśmiechnij się
 

 
Czy pragniesz zniknąć w najdalszym zakątku ciemności?
By nie myśleć, nie tęsknić, nie śnić.
Lecz gdy błękit wkrada się w me serce -
znów biegnę by rozgrzać swą duszę,
Twym uśmiechem ciemności kruszę.
 

 
Czy też patrząc w gwiazdy czujesz Tęsknotę?
Czy też moknąc w deszczu odnajdujesz siebie?
Czy też wierzysz w dobro ukryte w zakamarkach swej
Duszy?
 

 
Znów deszcz staje się ostoją,
Krople deszczu serce koją,
Wiatrem myśli ochładzają,
Tęsknotę z oczu zmywają.
Proszę uśmiechnij się
 

 
Czy też pragniesz?
Iskierki zagubionej w ciemności.
Czy też szukasz nadziei?
Ukrytej pośród porannej rosy.
Czy też słuchasz ciszy?
Gdy wiatr zasypia o północy.
To wszystko ukryte jest w Tęczy,
Malowanej Twym uśmiechem.
 

 
Nie ma nocy
tylko cień tęskniący
okrywa me oczy
na jawie śpiące,
w czasie zagubione,
Nadzieją karmione.
Uśmiechnij się
 

 


Jak dotknąć mgiełkę,
roztańczoną rusałkę
co tańczy w kropelkach rosy
rozpuszczając w słonku włosy.
Jak pozbierać te kropelki,
Twego uśmiech perełki
Błękitem przepełnione
Zapachem stokrotek
ozdobione.
By smakować te cukierki
najsłodsze iskierki.
 

 
Nie muszę szukać tęczy
Twój uśmiech jest mocniejszy,
Nie latam wśród chmur burzowych
lecz nisko wśród dzwonków konwaliowych
wodzony ich zapachem
przepełniony Twym błękitem.
Uśmiechnij się
 

 
Krople deszczu rozpędzone,
Wiatrem nastroszone,
Piórka obmywają
Tęsknotki zmywają.
By noc ukoić
Jutrzenką serca napoić.
Twój uśmiech - to Mój dzień
 

 
Promyk Twego uśmiechu
Błękitem maluje mój świat,
Tęsknotki utula w pośpiechu
Jak maki polny wiatr.
Proszę choć o iskierkę
by serce skończyło udrękę
Błądząc w ciemnościach
Drwiących myśli udrękach
Uśmiechnij się
 

 
Błękit nieba,
smakuje jak kromka chleba,
Pachnąca gorącym latem,
zjadana na szczycie góry
zdobytej
w blasku Twego uśmiechu
 

 
Jest światło co rozgrzewa mą duszę,
Jest ciemność której słuchać muszę.
Jest iskra co karmi me oczy,
Jest łza co serce droczy.
Przepełnione tęsknotkami
Nasycone całuskami
Uśmiechnij się
 

 
Znów ciemność oczy zamyka,
Mrozem powieki domyka,
Północnym wiatrem
-rozłąki echem,
Próbuje serce zniewolić,
Dusze czasem zmrozić.
By zapomnieć smak oddechu
błękitu Twego uśmiechu.
 

 
Kto powiedział ze będzie jutro?
Cały czas trwa jedna chwila tu i teraz,
liczą się aktualne czyny, zostaw wspomnienia umarłym, pomóż żyć żyjącym
i już nie grzesz by nic gorszego cię nie spotkało.
 

 
Serce czerwone
Bije jak szalone,
Myśli rozpala pragnieniami
Klejąc je tęsknotkami,
Tak nadzieją uszytą
Oplata duszę niewoli szatą.
Człek czeka każdej iskierki
Wolności pachnącej perełki.
W Twym uśmiechu zawartej
W pułapce czasu ukrytej.

Uśmiechnij się
 

 
Znów noc myśli porywa,
wyobraźnią szaty Twe zrywa,
Przed ustami drogi odkrywa
Rozkoszą serce napełnia
Pragnienia Duszy spełnia.
Lecz czy na pewno
to nie są tęsknot tortury?
 

 
Jak dobrze znam Cię smutku,
Drwisz z moich łez-
Wyciskając je na ziemię
Deszczem zmywasz je z mych piór
lecz serce zapisuje Każdą kroplę
by przywołać je w ostatnim tchnieniu.
 

 
Kropla po kropli
- łez wartki potok,
niesie mą duszę powoli
w otchłani uskok.
Gdzie dzień to pragnienie tęsknoty
a noc to cisza i NIC
 

 
Znów w deszczu witam poranek,
Siedząc tęsknotą okryty
pośród świerkowych zasłonek.
Patrząc na świat rozmyty
w zielonej ciszy zamknięty.
Czekając na tęczy kropelki
Twego uśmiechu perełki
- by Błękitem serce osuszyć
i móc kolejną nockę przeżyć.
 

 
Jeszcze kilka promyków słonka,
I znów serce obejmie tęsknotka.
Porwie księżyc mą duszę,
Dzikością nocy uwiedzie,
Po bagnach- moczarach- udrękach
bez sił zostawi w lękach
-Ciemności kroplach...
 

 
... w pożądaniu drżących.
tak dokładnie-tak powinno być,
no cóż wyszło komicznie.
Dzięki za uśmiech.
 

 
Nocka pełna pragnienia,
by móc wyjść z tego cienia
Wędrując ustami bez ustanku
Po rozpalonym Twoim ciałku.
Kierując się Promykiem
Tego uśmiechu błękitem
Do ust Twych gorących
w pożądaniu drących.